Wpadla mi w rece trylogia Malgorzaty Kasicinskiej i zatonelam w ''Domu nad rozlewiskiem''. Wciagnelo mnie. Nie dosypiam, nie dojadam, prawie nie wychodze z sypialni. Zreszta pewnie tylko dzieki temu nie zarazilam sie jeszcze grypskiem od dzieci. Taka jestem wyrodna! izoluje sie od potomstwa i ich zarazkow. Wychodze co szesc godzin, z garscia tabletek i chochlami syropkow
.
Nie, nie moge tak pisac, bo mi sie tu zwali jakas organizacja obrony praw dziecka
. Dzis, przy sobocie oddalam sie pitraszeniu i zaserwowalam rodzince specjal, ktorym sama z wielkim upodobaniem racze sie w pracy w porze lunch'u - baked tattie with tuna and beans. Smakowalo. Zreszta to mnie tak naszlo chyba tez pod wplywem lektury, choc tam pichca typowo po polsku i nawet sa przepisy. Potem udzielilam Zlosnicy przyspieszonego kursu robienia na drutach i zaczelysmy dziergac szaliczek, tak wespol w zespol, ona gubila oczka, ja je lapalam i tak to szlo. Mamy juz jakies dwanascie centymetrow. Synalowi rzucilam na porzarcie kostke rubika. Wymiekl. Ja potrafie ulozyc tylko jedna scianke z ''kolnierzykiem'', ale wystarczylo, zeby zostac hero of the day.
Po czym, juz z poczuciem dobrze wypelnionego obowiazku rodzicielskiego, wrocilam do lektury z czystym sumieniem. Wypelzlam teraz, zeby zobaczyc X Factora, ale katem oka namierzylam kompa i przepadlo. Postanowilam w przerwach na reklamy sprawdzic co w trawie piszczy i juz tu zostalam, w sieci. W zasadzie i tak zalezy mi tylko, aby uslyszec jak dzis zaspiewa Jamie Afro Archer, reszta jest taka sobie. W tym tygodniu producenci programu zaskoczyli uczestnikow konkursu, i mnie, udzialem Whitney Houston. Myslalam, ze ona sie juz calkiem zacpala, ale wyglada niezle. Jamie zaspiewal i przeszly mnie ciarki.
No to moge wracac do swojej nory i zatonac na nowo w rozlewisku.
Przedtem jeszcze tylko zaraportuje, ze tapeta w kuchni zostala polozona, ladnie, nie powiem. Jeszcze tylko napomkne, ze panowie robotnicy z council'u prace szanuja i wytapetowanie kuchni o powierzchni jakichs 8m kw. zajelo 2 dni.
Kuchnia wyglada o niebo lepiej, ale ja wciaz marze o przeprowadzce, moze nie do domu nad rozlewiskiem, ale otoczonego wrzosowiskiem jak najbardziej.
Nie kupuj "Gosposi..." . Mam , pożyczę , nie ma sprawy . Tylko mi znajoma odda . Nie zamawiam żadnych książek , bo trochę sobie nawiozłam po wakacjach. Nie połykam tak szybko książek jak Biskupinka
. Poza tym narzuciłam sobie rygor czytania jednej książki polskiej , jednej angielskiej. Właśnie jestem na etapie tej drugiej . Jakieś romansidło . Oj ciężko . ciężko ...
Aby do końca 
autor: gabka123
blog: gabka123.bloog.pl/
nowa Chmielewska się pokazała, ale nie kupuj - moja Mama kupi, na Święta na pewno przywiozę!
Szwaja jest lekka, łatwa i przyjemna ale rzeczywiście, w nadmiarze nudzi. Trzeba ją sobie dawkować.
autor: biskupinka
blog: biskupinka.bloog.pl
Ja Szwai wcale nie znam, zaciekawila mnie dopiero JoannAberdeen swoimi zachwytami nad ''Gosposia..'' i zamierzalam kupic jak bede w Polsce w listopadzie, ale jak ty masz Gabi, to moze sie do ciebie usmiechne, a zainwestuje w cos innego.
Czekam na sugestie, jesli macie jakies konkretne pozycje, ktore chcialybyscie przeczytac to zobacze, czy sa w mojej miescince.
autor: szkocica
Ja zaczęłam poczytywać Szwaję zupełnie niedawno . Moje odczucia są takie . Szwaja jest ok ale raz na pół roku jedna książka . Częściej wieje dla mnie nudą . Kończę ,zaczynam kolejną książkę i odkładam , bo zaczyna mnie męczyć jej styl. Za namową koleżanki kupiłam sobie parę książek w/w autorki i czekają na swój czas.
autor: gabka123
A mnie "Rozlewisko" zupełnie rozczarowało. Przyjaciółka przyniosła mi tę książkę do szpitala, twierdząc że na pooperacyjną depresję będzie jak znalazł. Jakoś do mnie nie trafia, stety-niestety. Podobnie jak nie rozumiem zachwytów nad książkami Szwai - owszem, kilka z nich było świetnych, niezłych (tak, jak ostatnia) ale nie popadajmy w przesadę.
X factora oglądam również i podobnie kibicuję Jamie'mu (zwanemu u nas w domu czule " Facet z Krzakiem na Głowie"), bo ja generalnie nie lubię śpiewających kobiet
autor: biskupinka
blog: biskupinka.bloog.pl
Nie skuś się tylko na oglądanie serialu " Dom nad..." beznadzieja . Stwierdzam po dwóch odcinkach . A "Dom.." -książka super . Jak dla mnie najlepsza pierwsza część . Druga trochę już mnie nudziła .Sama zobaczysz . Pozdr.
autor: gabka123
sobota, 21 listopada 2009
Licznik odwiedzin: 1598
| « listopad » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | ||||||
| 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 | 08 |
| 09 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 |
| 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 |
| 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 |
| 30 | ||||||
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:
sama jeszcze nie wiem jak to wyjdzie :)